Klub Gazety Polskiej w Jastrzębiu-Zdroju

strefa wolnego słowa

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Warto przeczytać Komunista nie jest Polakiem

Komunista nie jest Polakiem

Email Drukuj PDF

Komunista nie jest Polakiem

Piotr Szubarczyk

W Warszawie przez całą wojnę uka­zywał się konspiracyjny "Biuletyn Informacyjny". Był to prawdziwy fenomen czasów okupacji, ponieważ "Biuletyn" był tygodnikiem, drukowa­nym i kolportowanym w warunkach konspiracji a mimo to nigdy nie został przez Niemców namierzony!

W czasie Powstania Warszawskiego ukazywał się w bardzo dużym nakładzie, ponad 20 tysięcy egzemplarzy! Jako gazeta codzienna! Po upadku Powstania, aż do rozwiązania Armii Krajowej, wydawany był w Krakowie.

W "Biuletynie Informacyjnym" ukazywa­ły się nie tylko informacje, ale i poważne artykuły analityczne. Ich lektura po latach budzi zdumienie, ponieważ autorzy wielu z tych artykułów dokładnie przewidzieli wszystkie zagrożenia, naszej niepodległo­ści ze strony sowieckiego "sojusznika". I to w czasie, gdy zbrodnie dokonywane przez okupanta niemieckiego mogły w świado­mości Polaków przykryć te zagrożenia.

Jeden z najważniejszych artykułów ukazał się w numerze 38. z roku 1943, datowanym na 23 września. Jest się nad czym zastanowić.

* * *

Komunizm - narzędzie podbojów Rosji

Wojna weszła w ostatnie stadium. Klę­ska Trzeciej Rzeszy jest nieuchronna, a każdy dzień zbliża nas do niej wydatnie. Klęska jednak Niemiec nie jest - szcze­gólnie dla Polski - równoznaczna z nasta­niem dni niezakłóconej wolności i błogo­sławionej ery pokoju. Nie wolno bowiem zapominać, że na naszą przyszłość rzuca cień, pełna niedwuznacznych posunięć, polityka Rosji Sowieckiej.

Zagrożenie polega na sile materialnej wrogiego Polsce państwa i na dema­gogicznym wpływie komunizmu na wyniszczone wojną społeczeństwa jako narzędzia w rękach zaborczego imperia­lizmu rosyjskiego.

Wrogość Rosji wobec Polski stała się pewnikiem od pamiętnego września 1939 roku, kiedy to - w porozumieniu z Niemcami - Czerwona Armia, deklamu­jąc wzniosłe frazesy na tematy społeczne, zajęła nasze ziemie, wprowadzając rządy terroru i bezprawia; kiedy setki i tysiące wtrącono do więzień, pomordowano, rozstrzelano; kiedy polską ludność ca­łych miast i wsi wywieziono w głąb Rosji na męczeńską śmierć lub niewolniczą poniewierkę. Symbolem nienawiści i zbrodniczości metod w postępowaniu wobec Narodu Polskiego, a również wobec Ukraińców i Litwinów; stały się wstrząsające zbrodnie w stylu Katynia.

Uczucia i myśli Rosji pozostały te same, co w czasach carskich, a czyny uległy zbrutalizowaniu i dalszemu zwyrodnieniu. Zmianie natomiast uległy - wraz z ustro­jem państwowym - hasła ideologiczne.

Źródłem ich stał się dla wszystkich spraw wewnętrznych i zewnętrznych - komu­nizm. Komunizm - nie jako doktryna (bo ta nigdzie do tej pory nie została zrealizo­wana, nie wyłączając Związku Sowieckie­go), ale jako specyficzny sowiecki system polityczno-gospodarczy, pozostający w dalekim związku z założeniami programo­wymi. Z biegiem lat komunizm w ZSRR uległ szeregowi poprawek i naginań dla celów praktycznych, aż - w sensie poli­tycznym - stał się tym, czym jest obecnie, to jest narzędziem do realizowania zabor­czych celów rosyjskich.

Imperializm

Był zawsze w ciągu wieków treścią rosyjskiej polityki zewnętrznej, kierując się w różnych okresach historii bądź na Azję, bądź na Europę. Ale nigdy jeszcze nie służyła zaborczości rosyjskiej tak znakomita i perfidna broń podbojowa, jaką jest komunizm! Propaganda bowiem głosi wyższość i wzniosłość komunizmu jako ideologii ponadnarodowościowej, niosącej bezwzględną równość polityczną

i gospodarczą, opartą na jedynym mier­niku wartości, jakim jest praca. Apeluje do człowieka pracy - bez różnicy rasy i narodowości, do ludu uciskanego przez - z reguły despotyczne i kapitalistyczne rządy; roztacza wreszcie ponętne miraże raju absolutnej sprawiedliwości. Grając subtelnie na krzywdach społecznych -roznieca bunt i wrzenie, a odpowiednie czynniki udzielają cichej pomocy wyszko­lonym agitatorom, "bibule" i broni.

Czyżby te wszystkie trudy Rosja ponosiła bezinteresownie?

Nigdy! Propaganda komunistyczna dąży­ła świadomie do bezkrwawego podbicia i wcielenia do Unii Sowieckiej "uciśnionych ludów" drogą szerzenia rozkładu i wrze­nia wewnętrznego. "Oswobodzicielska

Czerwona Armia" - według planów so­wieckich - miała wkraczać na tereny przy­gotowane, na "wezwanie uciśnionych"!

Dziś potworne w swym bestialstwie brunatne rządy niemieckie ułatwiają to­rowanie dróg drugiemu totalitaryzmowi - czerwonemu.

 

 

Komintern

Starał się opierać swe wpływy na komunistach-idealistach, między innymi polskich. Gdy wielu z nich, mogąc obserwo­wać podczas okupacji rzeczywistość sowiec­ką, straciło złudzenia, a część nawet utratę złudzeń opłaciła życiem, Komintern uległ rozwią­zaniu i taktyka bolszewizmu uległa perfidnej zmianie. Patrząc cynicznie na cierpienia ludów Europy pod butem nie­mieckim, jako na wodę na swój młyn - sięgnięto do haseł walki z na­jeźdźcą pod komendą Rosji. W Polsce cel ten ma realizować "Polska" Partia Robotnicza i jej narzędzie "Armia Lu­dowa".

Bezwzględny wschod­ni imperializm, staran­nie zamaskowany, jest groźniejszy i trudniejszy do zwalczenia.

Każdy Polak - robot­nik, chłop czy inteligent - który ulega propagan­dzie komunistycznej, który współpracuje w najmniejszej mierze z komunistami - staje się dziś zdrajcą takim samym, jakim jest volksdeutsch.

Piąta kolumna sowiecka

Rozciąga gęste sieci. Wszyscy pamię­tają działanie piątej kolumny niemiec­kiej sprzed wojny 1939 roku. Rzesze osiadłych kolonistów niemieckich, stanowiące hitlerowską bazę działa­nia w Polsce, zastąpili dziś dla ZSRR Polacy, członkowie "Polskiej" Partii Robotniczej. PPR nie jest niczym in­nym, jak agendą bolszewicką w Polsce.

I tak jak m Rzesza przysyłała wyszkolo­nych dowódców dywersji na nasz teren, tak dziś Sowiety zrzucają w nieustannych desantach lotniczych - głównie na nasze ziemie wschodnie - broń, agitatorów i oficerów, unikających walki z Niemcami.

Idzie wielka robota komunistyczna w Polsce i... przeciw Polsce!

Nakazem niezłomnym jest uświadamia­nie, przeciwstawianie się wszelkim zgub­nym wpływom komunistycznym. Oprócz patriotyzmu zaś i dobrej woli, w walce z potężnym wrogiem wytężyć trzeba umysł i inteligencję.

Polak

Nie może być komunistą, bo przestaje być Polakiem! Komunizm jest wytworem ducha sowieckiego. I o ile komunista rosyjski może być dobrym patriotą, bo realizuje cele swej ojczyzny, o tyle czło­nek jakiegokolwiek narodu - szczególnie polskiego - nie może być jednocześnie i jednym, i drugim.

Bazę ideologiczną mamy zaś własną - jest nią dążąca do reform społecznych demokracja.

* * *

Lektura znakomitego artykułu z "Biu­letynu Informacyjnego" Armii Krajowej, sprzed 69 lat, nasuwa przykry wniosek: choć tyle lat minęło, dla wielu Polaków to, co było oczywiste już w roku 1943, jest ciągle "kontrowersyjne". Jesteśmy społeczeństwem postsowieckim, niesuwerennym z własnej woli!- Musimy to sobie powtarzać każdego dnia, musimy być tego świadomi, bo inaczej nie pod­niesiemy się z tego upadku i nigdy nie odzyskamy tożsamości i dumy narodo­wej. Nie pozwólmy sobie wmawiać, że dzisiejsza popłuczyna po partii sowieckiej w Polsce i jej liczne "postępowe" przy­stawki ideologiczne to jest jakaś "lewica"! Polska lewica to Józef Piłsudski i Stefan Żeromski - autor "biblii socjalizmu" (tak mówiono w Europie), czyli powieści "Ludzie bezdomni", tłumaczonej na naj­ważniejsze języki świata. Polska lewica czasu okupacji to niepodległościowa formacja PPS-WRN, której przywódca Kazimierz Pużak został zamordowany w komunistycznym więzieniu w Rawiczu 30 kwietnia 1950 r., a przedtem stawał przed sowieckim sądem w Moskwie, w ramach Procesu Szesnastu! Prawdziwa polska lewica gniła po wojnie w kaza­matach NKWD-UB. Bolesław Bierut, Władysław Gomułka i ich następcy byli tylko sowieckimi "dekoratorami wnętrz" (określenie Mariana Hemara), a nie przy­wódcami lewicowej formacji w Polsce.

Możemy po 69 latach powtórzyć z pełnym przekonaniem słowa redaktora "Biuletynu Informacyjnego AK" - najważ­niejszego pisma Polski Podziemnej: "Po­lak nie może być komunistą, bo przestaje być Polakiem"!

Polak może być zwolennikiem lewicy, bo ona jest potrzebna każdemu społeczeń­stwu. Zacytujmy więc na koniec dumne słowa przedstawiciela polskiej lewicy. Przed komunistycznym Wojskowym Są­dem Rejonowym w Warszawie Kazimierz Pużak oświadczył 5 listopada 1948 r.: "Dla człowieka stojącego nad grobem, jak ja, byłoby śmiesznym i patologicznym zja­wiskiem odwoływać cokolwiek ze swego życia (...). Jestem rzymskim katolikiem narodowości polskiej. Więcej nic nie mam panom do powiedzenia"... Kiedy zaś żona i córka błagały go, by napisał prośbę o łaskę do "dekoratora wnętrz" Bieruta, odpowiedział im, choć serce mu się krajało: "Mnie car trzymał w manelach kilkanaście lat i nie złamał, a oni teraz, kiedy stoję nad grobem, żądają ode mnie zdrady. To byłaby zdrada was wszystkich".

Oto człowiek. Oto Polak.

/Artykuł opublikowany w tygodniku NASZA POLSKA nr 39 (934) 24.IX.2013/